Ponieważ książki są zazwyczaj ciężkie, to i torba musi być solidna. Dlatego, poza podszewką z ufarbowanego przeze mnie na brązowo niezbyt zużytego prześcieradła, dałam do środka jeszcze flizelinę. Jako rączki wykorzystałam stary pasek do spódnicy. Efekt bardzo mnie cieszy. Dzisiaj torba zdała swój egzamin. Około dziesięciu kilo wchodzi do niej spokojnie.
Strona przeznaczona dla osób zajmujących się rękodziełem oraz historią rękodzieła. Szczególne miejsce zajmują roboty na drutach i szydełku oraz informacje o różnych rodzajach włókien. Inne techniki rękodzieła. Swetry, czapki, wdzianka, topy. Home design - wnętrza - narzuty, pledy, szale oraz przede wszystkim ręcznie robione z bawełnianych sznurków chodniki i dywaniki w różnych kolorach.
Strony
Kontakt ze mną
Osoby zainteresowane moimi wyrobami lub innymi zleceniami mogą się ze mną kontaktować przez Internet: jaxos222@gmail.com
czwartek, 22 marca 2012
czwartek, 15 marca 2012
poniedziałek, 27 lutego 2012
Wiosenne wdzięczne wdzianka
Znowu recykling. Z mało używanego bawełnianego sweterka, dzięki szydełkowym wykończeniom i własnoręcznie zrobionemu kwiatkowi, powstało nowe, fajne wdzianko na wiosnę w typie boho hippie. Zobaczcie sami:
Druga propozycja ze skróconego czarnego t-shirta ze srebrnymi nadrukami. Tym razem odświeżona białymi koronkami z firanki. Z tyłu naszyta piękna serwetka vintage.
piątek, 17 lutego 2012
Boho hippie sweterek na wiosnę
Sweterek powstał z leżącej długo gdzieś w szafie burety (surowy jedwab) oraz innych resztek włóczek. Z tyłu wkomponowałam pasek z naszytymi koralikami pochodzący ze starej 4-letniej sukienki, łącząc szydełkiem z robionym na drutach tyłem sweterka. Wyszedł taki krótkie, dopasowane (S/M rozmiar) wdzianko typu mixed media. Pod spód można włożyć podkoszulek albo nie.
czwartek, 16 lutego 2012
poniedziałek, 13 lutego 2012
Przez weekend malowałam nogi od maszyny Singer na biało. Zrobiłam to farba ftalową do drewna i metalu. Wczoraj pomalowałam pierwszy raz i zostawiłam na cała nos do schnięcia. Doklejony blat potraktowałam farbą akrylową zaprawioną lawendowym pigmentem.Mam robić przecierkę, ale zastanawiam się, czy na razie nie cieszyć się stolikiem lawendowym, a po kilku tygodniach natrzeć rogi i krawędzie woskiem lub parafiną, pomalować na biało i przetrzeć delikatnie papierem ściernym.
Niestety, nie mogłam zrobić lepszych zdjęć z dali, bo zawsze coś przeszkadzało.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany szczegółami dotyczącymi malowania starych maszyn do szycia, pytajcie śmiało.
piątek, 10 lutego 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























